Żużlowcy Motoru Lublin jadą do Wrocławia bronić bonusa. Zespół Betard Sparty silnie zmotywowany

Krzysztof Nowacki
Krzysztof Nowacki
Wojciech Szubartowski
Udostępnij:
Walka o zwycięstwo, albo chociaż o punkt bonusowy – ten cel przyświeca żużlowcom Motoru Lublin przed niedzielnym meczem we Wrocławiu. Miejscowa Betard Sparta uchodzi w tym sezonie za głównego faworyta do mistrzowskiego tytułu, ale dwa miesiące temu, to lubelski zespół wygrał przy Al. Zygmuntowskich różnicą aż 14 punktów.

Motor wygrał u siebie 52:38 i wydawać się może, że w walce o lepszy bilans w dwumeczu ma sporą przewagę. Ale patrząc na tegoroczne dokonania obu drużyn nasuwają się wątpliwości. Wrocławianie bowiem wygrali wszystkie cztery wcześniejsze mecze na własnym torze i zdobywali w nich średnio aż 53 punkty. To więcej, niż żużlowcy Motoru, którzy uchodzą za zespół własnego toru. Z kolei lublinianie z czterech wyjazdów tylko raz wrócili ze zwycięstwem i raz z remisem. Ostatni ich występ na terenie przeciwnika zakończył się wysoką porażką w Częstochowie 34:56.

We Wrocławiu chcą więc w niedzielę wygrać za trzy punkty. - Fajnie, że naszym celem jest bonus. To dodaje nam motywacji. Postaramy się nazbierać jak najwięcej punktów, żeby Motor wyjechał z zerem – mówi Gleb Czugunow. Rosjanin z polskim paszportem legitymuje się czwartą średnią w zespole - 1.822 pkt/mecz (minimalnie gorszą od średniej Wiktora Lamparta i nieco lepszą od Jarosława Hampela).

Ale drużyna z Wrocławia ma też swoje problemy. Aż trzech zawodników w ostatnich dniach ucierpiało w wyniku upadków. Maciej Janowski, w tej chwili najskuteczniejszy żużlowiec PGE Ekstraligi, doznał urazu ręki w meczu ligi szwedzkiej. – Ręka mocno mu spuchła, ale udaje mu się odpoczywać i rehabilitować. Trener Dariusz Śledź ma nadzieję, iż limit pecha z upadkami już na ten sezon wykorzystaliśmy – mówi Adrian Skubis, doradca zarządu ds. komunikacji Sparty.

Poważnie wyglądał upadek w finale Złotego Kasku wspomnianego Gleba Czugunowa. – Gleb przeszedł kompleksowe badania w szpitalu w Zielonej Górze. Nie stwierdzono żadnych złamań i obrażeń wewnętrznych. Ma mocno stłuczone jedno udo. Jest mocno poobijany, ale wierzymy, że na niedzielę będzie gotowy – tłumaczy Adrian Skubis.

- Odpoczywam i nabieram sił. Wszystko mam poobijane, ale zacząłem rehabilitację i myślę, że w niedzielę pojadę – uważa Czugunow.

Z kolei jeden z treningów na Stadionie Olimpijskim pechowo zakończył się dla Taja Woffindena. – Tai trenował na dobrze przygotowanym torze, sam też był w pełnej dyspozycji. Techniczny problem pozbawił go jednak kontroli nad motocyklem – powiedział Adrian Skubis.

Spotkanie we Wrocławiu rozpocznie się w niedzielę o godz. 19.15. Mecz transmitować będzie nSport+.

Awizowane składy:

Sporta: 9. Tai Woffinden, 10. Daniel Bewley, 11. Artem Łaguta, 12. Gleb Czugunow, 13. Maciej Janowski, 14. Michał Curzytek, 15. Przemysław Liszka
Motor: 1. Grigorij Łaguta, 2. Mark Karion, 3. Jarosław Hampel, 4. Krzysztof Buczkowski, 5. Mikkel Michelsen, 6. Wiktor Lampart, 7. Wiktor Cierniak, 8. Dominik Kubera

Gala „France Football” fiaskiem organizacyjnym? Komentarz

Wideo

Materiał oryginalny: Żużlowcy Motoru Lublin jadą do Wrocławia bronić bonusa. Zespół Betard Sparty silnie zmotywowany - Kurier Lubelski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie