Zgrzyt na sesji rady miejskiej w Szczebrzeszynie. Interweniowała policja

Dariusz Jóźwiak
Czytelnik
Na sesji rady miejskiej w Szczebrzeszynie doszło do sporu pomiędzy byłym radnym rady miejskiej a przewodniczącym rady. Na Sali obrad musiała zainterweniować policja.

Na ostatniej sesji rady miejskiej w Szczebrzeszynie, która obradowała 24 lutego doszło do sprzeczki pomiędzy byłym radnym Rafałem Kowalikiem a przewodniczącym rady miejskiej Zbigniewem Złomańczukiem. Powodem było odmówienie Kowalikowi prawa do wypowiedzi.

Sprawę skomentował autor pozwu i były radny rady miejskiej:
- Oglądając sesję rady miejskiej przez internet zaintrygowało mnie kilka spraw, którymi były m.in. sprzedaż nieruchomości, sprzętu gminnego oraz przetargi. W związku z tym postanowiłem, że jako mieszkaniec pójdę i dopytam o kilka spraw. Chciałem skorzystać z praw, jakie daje mi konstytucja oraz prawo o samorządzie gminnym. Na sesji rady miasta poczułem się jakbym żył w czasach komunizmu, ponieważ z niezrozumiałego dla mnie powodu przewodniczący postanowił przerwać transmisję z obrad i wezwał policję. W Taki sposób knebluje się usta mieszkańcom nie pozwalając im na wypowiedź w ważnych dla gminy sprawach. W trakcie interwencji policji, która spisała moje dane przewodniczący wznowił obrady i zakończył je po niespełna minucie – mówi Rafał Kowalik, były radny gminy Szczebrzeszyn.

Do słów Rafała Kowalika odniósł się wiceprzewodniczący rady miejskiej, który nie rozumie, dlaczego były już radny podjął takie kroki prawne:
- Musieliśmy wezwać policję, ponieważ pan Kowalik nie chciał opuścić sali obrad pomimo tego, że prosiliśmy go o to kilkukrotnie. Pan były radny przeszkadzał nam w prowadzeniu obrad zabierając głos pomimo tego, że nie został mu udzielony przez przewodniczącego. Gdy pan Kowalik wszedł na sesję kończyliśmy już ją. Na czas interwencji policji przewodniczący zarządził przerwę. Po wznowieniu dokończyliśmy temat bieżący i przewodniczący zakończył sesję rady. Nie zakończyliśmy sesji, dlatego, że pan Kowalik przyszedł na obrady, ale dla tego, że wyczerpaliśmy porządek obrad. Zresztą pan Kowalik zawsze ma jakieś pretensje i zakłócał obrady i teraz robi to samo. To, co robi pan Kowalik nie jest nowością, ponieważ już raz takie pismo do wojewody skierował jednak wojewoda uznał je za niestosowne – powiedział Dariusz Samulak, wiceprzewodniczący rady miejskiej.

W piątek były radny złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do KMP w Zamościu i do prokuratury rejonowej w Zamościu. Oddzielne pismo na pracę przewodniczącego rady gminy złożył również do wojewody lubelskiego a także do sanepidu. Pozostaje czekać na wydanie decyzji przez wymienione organy w tej sprawie.

Rząd podjął decyzję w sprawie obostrzeń.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie