Wybory na Lubelszczyźnie: Kto zdobył najwięcej głosów, kto zasiądzie w Sejmie?

Sławomir Skomra
Wieczór wyborczy lubelskiego PiS. Elżbieta Kruk i Krzysztof Michałkiewicz - czołówka listy wyborczej tej partii.
Wieczór wyborczy lubelskiego PiS. Elżbieta Kruk i Krzysztof Michałkiewicz - czołówka listy wyborczej tej partii. Małgorzata Genca
Oficjalny podział mandatów Państwowa Komisja Wyborcza ma podać we wtorek. Jednak już teraz wiadomo, którzy kandydaci zdobyli najwięcej głosów i kto z Lubelszczyzny ma największe szanse na mandat poselski.

Wyniki wyborów 2015 w kraju::
PiS - 37,58 proc.
PO - 24,09
Kukiz - 8,81
Nowoczesna - 7,6
Zjednoczona Lewica - 7,55 (nie wchodzi do Sejmu)
PSL - 5,13
Korwin - 4,76 (nie wchodzi do Sejmu)
Razem - 3,62 (nie wchodzi do Sejmem)

W naszym regionie PiS może mieć 18 posłów. W okręgu nr 6 aż dziesięciu, a w „siódemce” - ośmiu. Najwięcej głosów spośród kandydatów Prawa i Sprawiedliwości zdobyła liderka lubelskiej listy wyborczej - Elżbieta Kruk. Zagłosowały na nią 43 432 osoby. Bardzo dobrze wypadły dwa „młode wilki” lubelskiego PiS, czyli Sylwester Tułajew i Artur Soboń. Zdobyli odpowiednio 17 289 oraz 16 643 głosy. Pod tym kątem przebili szefa regionu, doświadczonego posła Krzysztofa Michałkiewicza (15 806).

Tak jak cztery lata temu, najwięcej głosów na Lubelszczyźnie zdobyła Joanna Mucha z Platformy Obywatelskiej, bijąc tym samym wynik Elżbiety Kruk. „Jedynkę” PO poparło 43 459 osób. To jednak marna dla PO pociecha, skoro w szóstym okręgu posłami zostaną już tylko Włodzimierz Karpiński i Wojciech Wilk. Do Sejmu nie dostała się, startująca z trzeciej pozycji w Lublinie, posłanka Magdalena Gąsior-Marek.

W „siódemce” Platforma wywalczyła tylko dwa mandaty - dla Grzegorza Raniewicza i Stanisława Żmijana. - Będą rozliczenia. W kraju i w regionie. Ta klęska nie przejdzie bez wyciągania konsekwencji - zapowiedział nam w poniedziałek jeden z lokalnych polityków Platformy.

Dramat PSL
- Mnie ten wynik nie zaskakuje - mówił nam w poniedziałek wprost jeden z ważnych działaczy PSL. - Dlaczego przegraliśmy? Bo nie mieliśmy programu, nie mieliśmy dla ludzi propozycji i nie mieliśmy kampanii ogólnopolskiej - wyliczał. I to się na ludowcach zemściło. Z całej Lubelszczyzny, która jest jednym z tych regionów, gdzie Stronnictwo powinno się cieszyć dużym poparciem, PSL wprowadzi do Sejmu zaledwie dwie osoby. To Jan Łopata i Genowefa Tokarska.

Kandydaci komitetu „Kukiz’15” na krótko przed głosowaniem mówili, że chcą zdobyć aż pięć lubelskich mandatów. Ostatecznie skończyło się na dwóch - po jednym w każdym z okręgów wyborczych. Posłami Pawła Kukiza na Lubelszczyźnie zostali Jakub Kulesza i Jarosław Sachajko.

Palikot poza Sejmem
Do poniedziałkowych godzin wieczornych Zjednoczona Lewica miała nadzieję, że przekroczy 8-procentowy (taki jest dla komitetu koalicyjnego) próg wyborczy. Ale się nie udało. I choć Janusz Palikot zdobył na Lubelszczyźnie 15 115 głosów, to w Sejmie nie zasiądzie. „Dziękuję wszystkim osobom, które oddały na mnie swój głos. Ponad 15 tys. głosów to jeden z lepszych wyników w okręgu lubelskim. Jeszcze raz wielkie dzięki!” - napisał w poniedziałek po południu na Facebooku Janusz Palikot.

W odpowiedzi jeden z internautów skomentował: „Głosowałem na Ruch Palikota, głosowałem na pana Janusza w wyborach prezydenckich, ale na połączenie z SLD nigdy! Wybrałem Razem i się cieszę, może za 4 lata będzie dużo lepiej. Niech już to SLD wyzionie ducha i zrobi miejsce nowej lewicy”.

KORWiN kontra Bielecki
Tuż przed niedzielnym głosowaniem Centrum Edukacji Obywatelskiej przeprowadziło „wybory” w gimnazjach i szkołach średnich. Lubelscy uczniowie zdecydowali, że ich wybory wygrywa PiS, a za nim uplasowali się „Kukiz’15” oraz KORWiN. Dla tej ostatniej partii to marne pocieszenie, bo w realnych wyborach do Sejmu nie zdobyła wystarczającej liczby głosów, by lider lubelskiej listy tej partii, Michał Rozpendowski, mógł zasiąść w sejmowych ławach na Wiejskiej.

Nowoczesna nie działa
Niektórych może dziwić fakt, że komitet Nowoczesna Ryszarda Petru wchodzi do Sejmu, wprowadza do niego nawet 30 posłów, ale żadnego z Lubelszczyzny. Wynika to ze skomplikowanego sposobu przyporządkowywania mandatów wyborczych. Według tego, nawet zdobycie przez Urszulę Bury, liderkę lubelskiej listy Nowoczesnej, 11 116 głosów nie dało jej miejsca w Sejmie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie