Święty Mikołaj nie zapomniał o małych pacjentach z lubelskiego szpitala. Oni również obchodzili Mikołajki! Zobacz zdjęcia

Joanna Jastrzębska
Joanna Jastrzębska
Udostępnij:
Koncerty, prezenty i spacerujące alpaki - to tylko część niecodziennego harmonogramu dnia pacjentów Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie.

Zaczęło się od biegających i czarujących pod oknami postaci. Byli to wolontariusze Fundacji Dr Clown, którzy mimo pandemicznych warunków umilali dzieciom czas, wykonując sztuczki.

– Nasi wolontariusze, doktorzy clowni, to specjaliści od wywoływania uśmiechu i radości, więc nie mogło nas tu nie być – mówi Agnieszka Gruszecka-Sędłak, pełnomocniczka Fundacji Dr Clown Region Lubelszczyzna. Dodaje, że w związku z pandemią ich misja przebiega w sposób inny niż zwykle: zabawiali dzieci pod oknami szpitala. – Zawsze spędzaliśmy cały dzień wewnątrz i odwiedzaliśmy każdego pacjenta z osobna.

Fundacja przekazuje prezenty małym pacjentom z województwa już od 7 lat. W niedzielę w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym wręczyli ok. 270 paczek.

– Wszyscy czekamy na Mikołaja. Wszyscy wierzymy w Mikołaja albo chcemy wierzyć, że istnieje. Uwielbiamy grudzień: jest dużo radości, dużo pozytywnej energii – dodaje Gruszecka-Sędłak. Jak twierdzi, dzielenie się uśmiechem to nie jest jednostronna korzyść. – Daje mi to satysfakcję, ogromną.

Każdy z wolontariuszy dostrzega jednak inne zalety pracy.

– Czerpię z tego siłę do życia. Uśmiech dziecka albo seniora, bo do seniorów też jeździmy, to największy prezent, jaki wolontariusz może dostać. I dostajemy go za darmo, nie zastąpią go żadne pieniądze ani korzyści materialne – uważa Aleksandra Piotrkiewicz, czyli fundacyjna Dr Pirat, która grudzień spędza w przebraniu Św. Mikołaja.

Sztuczki doktorów clownów to jednak nie jedyna atrakcja, która czekała dzieci z USzD. Dzięki współpracy z Fundacją Gdy Liczy się Czas pod oknami pacjentów przespacerowały się alpaki. W ten sposób udało się spełnić marzenie jednego z pacjentów szpitala.

Nie zabrakło również czegoś dla miłośników świątecznej muzyki. Na patio szpitala odbył się koncert zespołu IKEA Family Band. Koncert wyjątkowy, ponieważ publiczność znajdowała się za oknami placówki.

– Nie był to nasz pierwszy koncert. Do tej pory graliśmy jednak dla pracowników, podczas świątecznych spotkań, czasem dla klientów w naszej restauracji i raz w zaprzyjaźnionej kawiarni. Dziś był pierwszy raz, kiedy zagraliśmy dla dzieciaków ze szpitala i uważam, że był to nasz najlepszy i najbardziej potrzebny koncert – mówi basista Radek Barszcz.

– Mimo niesprzyjającej aury, rozstrajających się z zimna gitar i skostniałych palców, rozgrzewały nas pozytywne emocje, a uśmiechy dzieci i machanie zza szyb sprawiły, że wiemy, iż było warto. Nasza dzisiejsza publiczność, mimo że ukryta za szpitalnymi szybami, była naszą najlepszą publicznością. Mam ogromną nadzieję, że nasze dźwięki sprawiły im choć trochę radości, bo wszystkie dzieci zasługują na uśmiech i radość - podsumowuje.

Z okien oddziałów mali pacjenci mogli też obserwować pokaz specjalny wykonany przez Grupę Pomocy Humanitarnej PCK Lublin i Państwowej Straży Pożarnej. Wzięli w nim udział m.in. najtwardszy strażak świata mł. kap. Rafał Bereza z KM PSP Chełm oraz kierowca wyścigowy Szymon Ładniak. Odbył się również drugi tego dnia koncert na patio, tym razem wystąpiła orkiestra dęta OSP Lubartów.

6 grudnia natomiast uroczyście zaświeci się choinka otrzymana przez firmę Aviva.

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie